
Pomóż mu bo się zamęczy patrzeniem na Twoje światło stopu

Automat dwusprzeglowy z lopatkami przy kierownicy to piękna sprawa - mega fun z jazdy.
Julek miałem coś podobnego na tydzień przed odbiorem Tucsona, i jeździłem mamy autem. Wiozę rano dzieci do przedszkola, droga dojazdowa jest tak wąska, że 2 auta są wstanie się wyminąć, ale to na milimetry, bezpieczniej poprostu wjechać na chodnik bezkolizyjnie. Jadę Astrą , a z naprzeciwka nowe BMW X5 czy tam X3. I cwaniak zjeżdża na mój pas, doprowadzając do hamowania, kostka, ślisko, zatrzymuje się, wyraźnie daje mi do zrozumienia, żebym spier.... na chodnik bo on ma BMW za 300 tysi, a ja Astrę za 10 tyś. No więc Sławek się zatrzymuje przed nim i konsternacja. Szok jak ja mogłem nie zjechać, stoimy w bezruchu. Myślę szkoda mi paliwa, gaszę silnik, stoimy, myślę, szkoda mi prądu , wyłączam światła, myślę, szkoda czasu zajmę się czymś pożytecznym, biorę telefon odpalam meila, może na forum Hyundai Tucson TL ktoś coś napisał. Dociera, że nie ustąpię cwaniakowi , cofa auto na chodnik , odjeżdżamy. Nie lubię buractwa.
Też nie cierpię takiej sytuacji. Miga, że niby co ja mam zrobić? Hamować i wciskać się na prawy pas między auta jadące wolniej niż ja? Gdybym pracował w drogówce to pieprznąłbym mu taki mandat, że by się nie pozbierał.
Hehe, to by każdy udawał, że nic się nie dzieje. Termosik, kawka, gazetka, kilka przysiadów przed autemkik pisze:viki2000 a gdyby ten kolega z BMW również wyłączył silnik i zajął się sobą to jak byś zareagował?
Zapewne gdyby ten gość z BMW opisywał tą sytuację to byłby to identyczny opis do miejsca w którym on postanowił rozwiązać ten problem.