Post
autor: Speedor » 24 lip 2019, 8:25
System S/S to wg mnie największa głupota produkowana w autach wskutek przepisów matołów z UE.
Niby jakie są zalety tego systemu. Jedynie wydrenować kieszeń kierowców na nowy rozrusznik itd. O oszczędności paliwa nie wspomnę gdyż ta oszczędność jest śmieszna.
System został wymyślony wcale nie po to by pomóc kierowcom oszczędzać paliwo, tylko żeby popchnąć samochód przez badania homologacyjne. Kulawy europejski cykl testowy NEDC zakładał, że przez część cyklu samochód stoi np. na światłach. Aby sztucznie obniżyć spalanie, producenci zainstalowali Start&Stop,. W efekcie w czasie cyklu testowego stojący samochód gasił silnik, czyli nie zużywał paliwa i nie emitował CO2. Dzięki temu w trakcie całego cyklu testowego samochód z S&S spalał mniej paliwa i emitował mniej CO2 niż taki sam bez S&S (gdzie silnik pracował przez cały cykl). Dzięki temu możliwe były takie surrealistyczne informacje jak spalanie 2-litrowego silnika 4,5l/100 km.
Ameryki w tym artykule nie odkryto - od dawna wiadomo, dla użytkownika takiego samochodu, ten system to tylko problem, bo wymierne oszczędności na zużyciu paliwa są znikome (na granicy błędu pomiarowego), a koszty napraw zużywających się podzespołów wysokie i dlatego praktycznie każdy wyłącza S&S przy każdym uruchomieniu silnika.