Post
autor: killer1 » 24 paź 2021, 11:01
Czolem, Panowie
Jestem nowy i planuje zakup Tucsona dla mojej zony. Obecnie użytkuje ona Koleosa 2.0 dCi, 4x4, maual, 178 KM.
Zastanawiamy się nad Tucsonem w dwóch wersjach, obie w wersjach Platinium, 4x4, szklany dach, Safety 2 i jasna skora:
1. HEV 230 KM
2. MildHybride 180 KM
Zona ma do pracy 3 km, auto parkujemy na dworze. Niemniej dwa razy w tygodniu, minimum) smiga autostrada do Wro (ok. 60 km w jedna stronę) + jeździmy jej autem, jako rodzinnym, w trasy po Europie. Dodam, ze obecne auto z dieslem pod maska użytkujemy juz ponad 3 lata i nigdy nie włączyło się info o potrzebie wypalenia DPF - wypala się podczas tras, czyli auto jest odpowiednio przeganiane.
W tym kontekście z definicji powinniśmy postawić na HEV 230 KM, ale...mam wątpliwości przez dwa fakty:
1. przy 3 km dojazdu do pracy może się w ogóle nie włączyć silnik spalinowy (jazda w korkach po 35 tys. miasteczku) lub, jeśli włączy się silnik spalinowy i będzie przełączać się auto miedzy trybem elektrycznym a spalinowym, będziemy jeździć albo na niedogrzanym silniku benzynowym z turbo, albo na baterii osłabionej, w porze jesienno-zimowej, staniem podczas zimnych/mroźnych nocy. Do tego nalezy się spodziewać, ze o ile przy silnikach tylko z turbo Start/Stop układ ten nie powinien wyłączyć silnika na postoju, gdy jest niedogrzany, o tyle przy HEV układ hybrydowy wyłącza silnik w dogodnym dla siebie momencie, niekoniecznie uwzględniając warunki pogodowe i dogrzanie silnika (stad lepiej do hybrydy pasują wolne ssaki).
2. jako, ze HEV ma silnik z turbo, martwi mnie fakt nagłego odcinania pracy turbosprezarki, gdy silnik przełącza sie na elektryke np. w trasie. Jeździmy obecnymi autami z wyłączonym Start/Stop, mając świadomość jak ten układ tyra turbo, szczegolnie w miescie, ale i w trasie, gdy idcina smarowanie turbo. Zapytałem, podczas przypadkowej wizyty w KIA, na temat tozsamego do Hyundaia układu HEV, o te kwestie. Sprzedawca chwile milczal, po czym pochylił się do mnie i powiedział mi do ucha: "Co Pan sie przejmuje - ma Pan gwarancje, jak silnik lub turbo sie uszkodzi."
Niespecjalnie mnie to przekonalo :/. Szczególnie, gdyby silnik padł mi podczas wakacji np. we Włoszech, czy w Hiszpanii :/ :/.
Podsumowując - HEV mnie zainteresował, bo teoretycznie wpisywałby sie on w nasz model eksploatacji auta, plus ma fajna moc, ale mamy obawy jak wyżej.
Z drugiej strony, powyższych problemów nie ma wersja MildeHybride 180 KM, która ma możliwość ręcznego wyłączenia S/S i pewnie sprawowałaby się podobnie do obecnie używanego przez nas diesla, ale martwi mnie spalanie w tej wersji (tu pytanie do uzytkownikow HEV - czy faktycznie udaje się Wam, przy prędkościach autostradowych, zejść poniżej 9,5-10 l/100 km na tempomacie, w trasie autostradami 140 - 150 km/h?) oraz praca skrzyni 7DCT, o której pisano, ze miała problemy w poprzedniej wersji Tucsona, i co do której plynnosci pracy miano zastrzeżenia.
Słyszałem tez, ze obie wersje silnikowe, przy jeździe autostradowej, powyżej 130 km/h zapasu specjalnego mocy, pod pedalem gazu, nie maja. Jak Wy to odbieracie (pytanie do
użytkowników w/w wersji silnikowych?
Przy okazji, czy silnik 1.6 T-GDI bierze olej?