A ja nie potwierdzam. O ile nie rozumiem w ogóle idei jazdy z wyłączonym nawiewem, o tyle dla "nauki" wykonałem dzisiaj eksperyment. Wyłączyłem klimatyzację, i przy rozgrzanym silniku oczekiwałem na opisywane przez niektórych cudowne przemienienie się Tucsona w elektryka
Niestety nie zaobserwowałem żadnej, podkreślę żadnej różnicy w algorytmie pracy hybrydy. Tucson niemal zawsze przy ruszaniu (wcale nie gwałtownym) wyłącza dwa napędy, przy prędkościach powyżej 100 dominuje praca na benzynie, w innych różnych warunkach nadal pracuje tak samo tzn. z priorytetem silnika benzynowego wspieranego silnikiem elektrycznym, raczej sporadycznie, w mocno sprzyjających warunkach korzystającego z samego EV
Wcześniej TL 1,7 CRDI DCT STYLE. Obecnie zaprzyjaźniam się z pierwszą hybrydą. Mam mieszane odczucia, ale to już chyba tak jest, że stare przyzwyczajenia nie pozostają bez znaczenia.