Tucson TL
Gaz w podłogę, auto stoi
-
- Nowicjusz
- Posty: 31
- Rejestracja: 06 sty 2020, 9:06
- Lokalizacja: Wielkopolskie
- Twój samochód: Tucson 2018 lift premium 4x4 1.6tgdi 177KM
- Kolor: Granatowy
Gaz w podłogę, auto stoi
Hej,
Tucson 2018 po lifcie, pierwszy raz miałem akcję parę miesięcy temu robiąc trasę ~300km , na trasie jakieś 20 razy miałem sytuację, gdzie auto przestawało reagować na pedał gazu. Działo się tak, że naciskałem pedał gazu, obroty szły w górę, auto w ogóle nie przyspieszało, następnie wciskałem pedał do podłogi samej, znów obroty w górę i dopiero po chwili zaczynał przyspieszać. Po jakimś czasie na trasie zjechałem, wyłączyłem silnik, odczekałem chwilę i ostatnie 100km już tak się nie działo.
Pojechałem do serwisu parę dni później, posprawdzali, nic nie znaleźli, kazali przyjechać autem gdy się powtórzy, ale bez gaszenia silnika...
Powtórzyło się w ostatnią sobotę po kilku miesiącach spokoju, ale akurat w ASO serwis nieczynny w soboty...
No i mam teraz zagadkę co z tym dalej robić... jechać do serwisu i znów stracić czas, żeby się dowiedzieć, że nic nie znaleźli, a może zmienić serwis i inny coś znajdzie... może czekać na kolejną powtórkę sytuacji, być może za kilka miesięcy..
Czy ktoś doświadczył czegoś podobnego i ma jakiś pomysł co się może dziać?
Dzięki!
Tucson 2018 po lifcie, pierwszy raz miałem akcję parę miesięcy temu robiąc trasę ~300km , na trasie jakieś 20 razy miałem sytuację, gdzie auto przestawało reagować na pedał gazu. Działo się tak, że naciskałem pedał gazu, obroty szły w górę, auto w ogóle nie przyspieszało, następnie wciskałem pedał do podłogi samej, znów obroty w górę i dopiero po chwili zaczynał przyspieszać. Po jakimś czasie na trasie zjechałem, wyłączyłem silnik, odczekałem chwilę i ostatnie 100km już tak się nie działo.
Pojechałem do serwisu parę dni później, posprawdzali, nic nie znaleźli, kazali przyjechać autem gdy się powtórzy, ale bez gaszenia silnika...
Powtórzyło się w ostatnią sobotę po kilku miesiącach spokoju, ale akurat w ASO serwis nieczynny w soboty...
No i mam teraz zagadkę co z tym dalej robić... jechać do serwisu i znów stracić czas, żeby się dowiedzieć, że nic nie znaleźli, a może zmienić serwis i inny coś znajdzie... może czekać na kolejną powtórkę sytuacji, być może za kilka miesięcy..
Czy ktoś doświadczył czegoś podobnego i ma jakiś pomysł co się może dziać?
Dzięki!
- Tucson
- Autor
- Posty: 3039
- Rejestracja: 31 lip 2016, 22:46
- Lokalizacja: Poznań
- Twój samochód: 1.6 GDI Style - Tour de Pologne
- Rok produkcji: 2016
- Napęd 4x4: Nie
- Skrzynia: Manual
- Wersja: TL
- Paliwo: Benzyna
- Kolor: Polar white
- Kontakt:
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Zasadnicze pytanie - manual czy automat?
-
- Mistrz
- Posty: 800
- Rejestracja: 05 gru 2017, 20:04
- Lokalizacja: Śląsk
- Twój samochód: Tucson 1.6GDI Style
- Kolor: White Sand
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Ja widzę opcje nagrania takiego zjawiska dla serwisu bo przecież jak usterka wystąpi nie będziesz przez pół Polski jechał na serwis który może być nieczynny .
-
- Nowicjusz
- Posty: 31
- Rejestracja: 06 sty 2020, 9:06
- Lokalizacja: Wielkopolskie
- Twój samochód: Tucson 2018 lift premium 4x4 1.6tgdi 177KM
- Kolor: Granatowy
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Rzecz nie polega na tym, że serwis mi nie wierzy, z tego co zrozumiałem gościa z ASO to przyjechanie do nich nie gasząc silnika zwiększa szansę znalezienia źródła problemu. Nie wiem czy chodziło o to, że część danych bezpośrednio po zgaszeniu silnika znika, a może chodziło o to, że problem występuje bardzo rzadko, a nie gaszenie silnika zwiększa szansę, że mechanik sam doświadczy problemu.
Najgorsze, że faktycznie to występuje rzadko, auto ma 3.5 roku... jeszcze 1.5 roku gwarancji... oby udało się to zdiagnozować i naprawić w najbliższym czasie.
- Tucson
- Autor
- Posty: 3039
- Rejestracja: 31 lip 2016, 22:46
- Lokalizacja: Poznań
- Twój samochód: 1.6 GDI Style - Tour de Pologne
- Rok produkcji: 2016
- Napęd 4x4: Nie
- Skrzynia: Manual
- Wersja: TL
- Paliwo: Benzyna
- Kolor: Polar white
- Kontakt:
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Szukał bym w kierunku sprzęgieł raczej. Dość dużo problemów z nimi było tutaj zgłaszanych... niestety.
-
- Nowicjusz
- Posty: 31
- Rejestracja: 06 sty 2020, 9:06
- Lokalizacja: Wielkopolskie
- Twój samochód: Tucson 2018 lift premium 4x4 1.6tgdi 177KM
- Kolor: Granatowy
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Zrobiono mi w ASO aktualizacje oprogramowania skrzyni biegów ... i mam obserwować, zobaczymy.
-
- Forumowicz
- Posty: 69
- Rejestracja: 08 wrz 2019, 21:24
- Lokalizacja: Lbn
- Twój samochód: 1.6 T-GDI N-Line 4WD 2019 "Black Vader"
- Napęd 4x4: Tak
- Skrzynia: Automat
- Wersja: TL
- Paliwo: Benzyna
- Kolor: Phantom Black
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Mam to samo, głównie w okresie wczesna wiosna i jesień, gdy temp jest lekko.na plusie tak do +6/7st C. Gdy jest ciepło albo zimno problemu nie ma. Wciskam gaz lekko, zero reakcji ale mocno szarpie, gaz w podłogę i zero reakcji, obroty na liczniku stoją w miejscu ale słychać, ze silnik ciśnie do góry, czasem to trwa kilka sekund i nagle zaskakuje, obroty w górę i strzała do przodu. Byłem w aso, nagrywałem filmy, które były wysłane do HMP. Nie wiedzą w czym problem :/ wszystko ok, lod kompem i w trakcie jazdy. Patrzą na mnie jaka.na debila, usłyszałem nawet, że pedal gazu nie reaguje natychmiast i żebym nie świrował. Miałem kilka sytuacji, gdzie wyjeżdżałem ze skrzyżowania i samochód centralnie na środku drogi nie chciał jechać, ale się wtedy wjj&÷;#:#! Dla aso bez różnicy. 1.6 tgdi automat
drMelon
-
- Forumowicz
- Posty: 69
- Rejestracja: 08 wrz 2019, 21:24
- Lokalizacja: Lbn
- Twój samochód: 1.6 T-GDI N-Line 4WD 2019 "Black Vader"
- Napęd 4x4: Tak
- Skrzynia: Automat
- Wersja: TL
- Paliwo: Benzyna
- Kolor: Phantom Black
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
No i jak sytuacja wygląda u Ciebie? U mnie też, przy okazji przeglądu, zrobili aktualizację programu skrzyni i... Problem dalej jest %^&%#%^&#



drMelon
-
- Nowicjusz
- Posty: 31
- Rejestracja: 06 sty 2020, 9:06
- Lokalizacja: Wielkopolskie
- Twój samochód: Tucson 2018 lift premium 4x4 1.6tgdi 177KM
- Kolor: Granatowy
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
Aktualnie żona głównie użytkuje auto, z tego co mi mówi problem nadal występuje. Przy czym u mnie nie szarpie, wyje, obroty rosną, ale nie jedzie i po kilku - kilkunastu sekundach zaskakuje i zaczyna jechać, zwiększa prędkość.
Występuje to bardzo sporadycznie, raz na kilka tygodni, nie idzie tego 'złapać', pojechać i pokazać na żywo. Ogólnie czasem jest tak, że jak problem wystąpi, to duża szansa, że podczas tej samej jazdy, przed zgaszeniem silnika to się ponowi. Niestety - żona tego nie ogarnie, żeby od razu pojechać do serwisu i im tłumaczyć... a mi się trafiło tylko w weekend, gdy serwis nieczynny. Tak to bym pojechał, nie gasił silnika, kazał mechanikowi wsiadać i jedziemy, niech patrzy co się dzieje.
U nas problemem jest dodatkowo to, że auto jeździ głównie krótkie trasy, dłuższe , sporadyczne wypady weekendowe, średnio raz na miesiąc. Rocznie może z 10k km, więc nie jest to auto intensywnie eksploatowane, a to dodatkowo utrudnia zlokalizowanie problemu lub 'zajechanie' wadliwej części.
Nie mam pomysłu co z tym robić, serwis nie znalazł przyczyny, podpinali kompa - zero problemów. Obawiam się, że sprzęgło/skrzynię szlag trafi za jakiś czas, chwilę po gwarancji... i będą jaja i koszty spore.