Post
autor: Laska76 » 06 sty 2019, 0:33
Witam panowie
Obserwuje wasze zmagania i tak sobie pomyślałem, że podzielę się moją historią. W 2005 r. zakupiłem wspaniały nowy pojazd Chevrolet Aveo sedan 1.4, po trzech miesiącach, kiedy nadeszły pierwsze przymrozki na zimnym silniku usłyszałem terkotanie, po przejechaniu kilku kilometrów terkotanie ustawało. Zgłosiłem to w serwisie, no i się zaczęło. Wymiana skrzyni, jedna, druga, wymiana sprzęgła, jedna, druga. Historia trwała prawie do końca gwarancji, czyli 36 mc. Raz było lepiej raz gorzej, długo by się rozpisywać. W końcu dealer zwrócił mi 20% wartości pojazdu i się rozstaliśmy. Postanowiłem doprowadzić sprawę do końca i pojechałem do znajomego mechanika który, kilka lat wcześniej pracował w serwisie znanej marki Daewoo, a obecnie prowadzi niezależny warsztat. Po przedstawieniu problemu okazało się, iż w samochodach Daewoo było to samo. W autoryzowanym serwisie tej marki radzili sobie w ten sposób, iż wymieniali olej ze standardowego na olej do skrzyń automatycznych i problem znikał. Ja zrobiłem tak samo i po wymianie nastała cisza. Przejechałem tym samochodem jeszcze 170 tys. km. i skrzynia chodziła jak nowa, tylko wymieniałem olej co 50 tys. km. Wszystkie poruszane tu samochody są koreańskie i skrzynie pochodzą prawdopodobnie z tej samej fabryki(pracuje w korporacji wiem jak to działa). Według mojego znajomego problemem było niewłaściwe smarowanie skrzyni. Olej na zimnej skrzyni był gęsty i nie dociera wszędzie gdzie trzeba i nie kasuje luzów między zębatkami i wałkami, natomiast olej do automatycznych skrzyń biegów jest rzadszy i dociera wszędzie gdzie trzeba od samego początku. U mnie pomogło. A tak na marginesie, pod koniec stycznia odbieram swojego nowego Tucsona.