Miałem IX35 Style 2.0 PB manual teraz Tucson Style 2.0 4x4 diesel automat.
Tych aut się nie da porównać

Jak przesiadałem się kilkunastoletniej Astry na IX35 to była mniejsza różnica niż w przypadku obu Hultajów. Poniekąd ta różnica wynika z innego silnika i skrzyni (IX35 miał benzynę wolnossącą - nie do zajechania, ale muł), ten się na prawdę ładnie zbiera, automat robi robotę - nigdy nie wrócę do manuala

Największe różnice:
prowadzenie - na prawdę czuć różnicę w komforcie i pokonywaniu zakrętów z dużymi prędkościami. Prawdopodobnie różnica w wadze może mieć niemałe znaczenie (ze względu na inne silniki i skrzynie różnica jest spora)
wyciszenie - Tucson jest świetnie wyciszony, IX35 powyżej 100km/h był głośny, ale wolnossący silnik i skrzynia 5biegowa miała znaczenia. Jednak to nie wszystko. Chociażby nadkola są inaczej wyciszone
lepsze materiały - w IX35 miałem półskóry i fotel kierowcy przy 80k zaczął pękać (uroki plastikowej skóry). Oba są mocno plastikowe, ale po latach nic nie skrzypi
lepsze światła - mam ledy + doświetlanie zakrętów. Niestety Hyundai nadal nie ma świateł matrycowych - nawet ten najnowszy model i to jest straszna lipa, bo już taka octavia ma. Pewnie w lifcie dołożą, żeby mieli się czym pochwalić
trochę lepsze hamulce, aczkolwiek w IX35 tez były przyzwoite
w IX35 lepiej było rozwiązane wybieranie nr tel przez bluetootha
cenowo IX35 był bardziej 'atrakcyjny'. Tucson nie jest już 'tanim koreańczykiem'
IX35 po gwarancji się nie psuł i sprzedałem go po 6latach użytkowania z na prawdę śmieszną różnicą w cenie - chciałbym, żeby każde auto tak trzymało wartość
Mam nadzieję, że pomogłem. Porównanie nie jest idealne, bo różnica w silniku i skrzyni robi swoje. Jeśli celujesz w diesla bierz przed liftem - nie ma add blue. Najlepiej wersja 185km, bo ma tradycyjny automat a nie awaryjną dwusprzęgłówkę. Jeśli celujesz w wolnossącą benzynę różnice nie będą tak ogromne