Tucson TL
Spadek wartości
-
- Forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: 12 lis 2017, 18:15
- Lokalizacja: Bytom
- Twój samochód: Tucson Limited 1,6T AWD
- Kolor: Czarny
Spadek wartości
Witam wszystkich,
Rozważam zakup Tucsona. Po przejrzeniu rynku i porównaniu dostępnych SUV-ów, przypadł mi on, z różnych względów, najbardziej do gustu. Biorę pod uwagę różne aspekty związane z zakupem samochodu i jednym z nich jest spadek wartości po latach. Jak szacujecie, ile Tucson Premium kupiony za ok. 140 tys. będzie wart za 7-8 lat? Biorąc pod uwagę rosnącą popularność, można się spodziewać dużej ilości tych samochodów na rynku wtórnym w tym czasie. Ktoś pokusi się o jakiś szacunek?
Rozważam zakup Tucsona. Po przejrzeniu rynku i porównaniu dostępnych SUV-ów, przypadł mi on, z różnych względów, najbardziej do gustu. Biorę pod uwagę różne aspekty związane z zakupem samochodu i jednym z nich jest spadek wartości po latach. Jak szacujecie, ile Tucson Premium kupiony za ok. 140 tys. będzie wart za 7-8 lat? Biorąc pod uwagę rosnącą popularność, można się spodziewać dużej ilości tych samochodów na rynku wtórnym w tym czasie. Ktoś pokusi się o jakiś szacunek?
Re: Spadek wartości
Trudno odpowiedzieć na tak zadane pytanie, jest tak wiele zmiennych , że nie da się tego precyzyjnie oszacować.
Napewno na to będzie miała wplyw ilość kolejnych genereacji danego modelu, ilość innych tego typu aut na rynku i ich popyt, a kończąc na stanie auta, przebiegu, jego wyposażeniu etc.
Powiem Ci na własnym przykładzie, w sierpniu 2015 kupiłem nową Insignię w salonie za 97 tyś, dokładnie dwa lata poźniej we wrześniu 2017 sprzedałem ją za 65 tyś, auto wyglądało jak w momencie wyjazdu z salonu, przebieg 23 tyś, to wszystko co udało mi się wycisnąc z wolnego rynku, w rozliczeniu dawano mi jeszcze mniej bo od 56 do 59, ięc jak łatwo policzyć straciłem 30 tyś, czyli ok 15 rocznie. Nie sądzę , żeby tutaj było inaczej, to że nowe auto traci najwięcej na wartości to nie mit. Strzelałbym, że ze 140 , po 7 latach pójdzie za 35-55 tyś, jego przewagą będzie to jak wysoko będzie wyposażony, a takich właśnie przeważnie klienci szukają, Ty musisz zapłacić krocie w salonie za wysoką wersję, a później klient za niewielkie pieniądze ma to wszystko , i będzie bardziej chętny do zakupu takiej wersji niż bieda edyszon.
Oczywiście do tego można wymieniać w nieskończoność zmienne, takie jak dostępność części, nie tylko oryginalnych, opinia o samym modelu , czyli czy jest awaryjny, jak dużo będzie danego modelu na rynku, a jak nie dużo a będzie miał dobrą opińie to i cena wyższa, dosłownie wszystko, ale to są zmienne, i jak sama nazwa wskazuje mogą być na korzyść właściciela lub nie .
P.S. idziesz dobrą drogą, będzie Pan zadowolony po wyborze Tucsona ...
Napewno na to będzie miała wplyw ilość kolejnych genereacji danego modelu, ilość innych tego typu aut na rynku i ich popyt, a kończąc na stanie auta, przebiegu, jego wyposażeniu etc.
Powiem Ci na własnym przykładzie, w sierpniu 2015 kupiłem nową Insignię w salonie za 97 tyś, dokładnie dwa lata poźniej we wrześniu 2017 sprzedałem ją za 65 tyś, auto wyglądało jak w momencie wyjazdu z salonu, przebieg 23 tyś, to wszystko co udało mi się wycisnąc z wolnego rynku, w rozliczeniu dawano mi jeszcze mniej bo od 56 do 59, ięc jak łatwo policzyć straciłem 30 tyś, czyli ok 15 rocznie. Nie sądzę , żeby tutaj było inaczej, to że nowe auto traci najwięcej na wartości to nie mit. Strzelałbym, że ze 140 , po 7 latach pójdzie za 35-55 tyś, jego przewagą będzie to jak wysoko będzie wyposażony, a takich właśnie przeważnie klienci szukają, Ty musisz zapłacić krocie w salonie za wysoką wersję, a później klient za niewielkie pieniądze ma to wszystko , i będzie bardziej chętny do zakupu takiej wersji niż bieda edyszon.
Oczywiście do tego można wymieniać w nieskończoność zmienne, takie jak dostępność części, nie tylko oryginalnych, opinia o samym modelu , czyli czy jest awaryjny, jak dużo będzie danego modelu na rynku, a jak nie dużo a będzie miał dobrą opińie to i cena wyższa, dosłownie wszystko, ale to są zmienne, i jak sama nazwa wskazuje mogą być na korzyść właściciela lub nie .
P.S. idziesz dobrą drogą, będzie Pan zadowolony po wyborze Tucsona ...
Re: Spadek wartości
Patrząc na utratę wartości poprzedników ix35 czy sportage, napawa to optymizmem.
Re: Spadek wartości
Viki2000 nie zawsze auto sprzedaje się ze stratą i w sumie jak częściowo napisałeś zależy to od bardzo wielu czynników.
Ja w lutym zrobiłem cesje leasingu Vitary kupionej z końcem czerwca 2015.
Auto miało więc nieco ponad 1,5 roku.
Przebieg 27tyś. Stan perfekcyjny.
Wziąłem odstępne w wysokości 18 z 20 zapłaconych rat.
Teoretycznie wychodziło prawie tyle co salonowe ale w cenie były opony zimowe plus nawigacja akcesoryjna, podłokietnik, dywaniki i hak oraz ubezpieczenie do końca czerwca 2017. Wartość tych dodatków jednak pokryła się z rabatem jaki dostałem na auto( a Suzuki prawie nic nie daje więc moje urwane 5tyś było bardzo dużym upustem i w tej kwocie mniej więcej były wspomniane dodatki )
W sumie więc użytkowanie kosztowało mnie około 1800zł przez ten czas nie licząc paliwa i jednego przeglądu.
Czemu tak się udało- bo Vitara to bardzo udane auto, których po półtora roku nie było prawie wcale używanych w ogłoszeniach. Kilka było bitych więc moja sztuka bardzo dobrze opisana i sfotografowana była dobrym kąskiem i telefony się urywały. Formalności zajęły 1 dzień. Klient zapłacił odstępne z góry, wysłał podpisane dokumenty, które zawiozłem do banku i dopiero po kilku dniach odebrał auto.
Nie swoim autem jeździłem więc jeszcze kilka dni
(ostrożnie oczywiście żeby nic w trakcie się nie wydarzyło
)
Tak więc spadek wartości auta nie zawsze jest regułą
Duży popyt, a mniejsza podaż powoduje, że można dostać bardzo dobre pieniądze.
Kilkuletnie auto wiadomo sprzeda się już nieco inaczej ale na auta krajowe z reguły i tak jest więcej kupujących niż sprzedających więc za dobrze utrzymany egzemplarz np. Tucsa będzie można dostać pewnie dobrą cenę.
IX35 z końca produkcji bardzo dobrze ją trzymają.
Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Ja w lutym zrobiłem cesje leasingu Vitary kupionej z końcem czerwca 2015.
Auto miało więc nieco ponad 1,5 roku.
Przebieg 27tyś. Stan perfekcyjny.
Wziąłem odstępne w wysokości 18 z 20 zapłaconych rat.
Teoretycznie wychodziło prawie tyle co salonowe ale w cenie były opony zimowe plus nawigacja akcesoryjna, podłokietnik, dywaniki i hak oraz ubezpieczenie do końca czerwca 2017. Wartość tych dodatków jednak pokryła się z rabatem jaki dostałem na auto( a Suzuki prawie nic nie daje więc moje urwane 5tyś było bardzo dużym upustem i w tej kwocie mniej więcej były wspomniane dodatki )
W sumie więc użytkowanie kosztowało mnie około 1800zł przez ten czas nie licząc paliwa i jednego przeglądu.
Czemu tak się udało- bo Vitara to bardzo udane auto, których po półtora roku nie było prawie wcale używanych w ogłoszeniach. Kilka było bitych więc moja sztuka bardzo dobrze opisana i sfotografowana była dobrym kąskiem i telefony się urywały. Formalności zajęły 1 dzień. Klient zapłacił odstępne z góry, wysłał podpisane dokumenty, które zawiozłem do banku i dopiero po kilku dniach odebrał auto.
Nie swoim autem jeździłem więc jeszcze kilka dni


Tak więc spadek wartości auta nie zawsze jest regułą
Duży popyt, a mniejsza podaż powoduje, że można dostać bardzo dobre pieniądze.
Kilkuletnie auto wiadomo sprzeda się już nieco inaczej ale na auta krajowe z reguły i tak jest więcej kupujących niż sprzedających więc za dobrze utrzymany egzemplarz np. Tucsa będzie można dostać pewnie dobrą cenę.
IX35 z końca produkcji bardzo dobrze ją trzymają.
Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Re: Spadek wartości
Ople niestety tracą więcej na wartości. Wiem, bo sam sprzedawalem przed Tucsonem.
Co do Hyundai'a bierz pod uwagę, że ta marka ma co raz silniejszą pozycję na rynku. Do tego segment SUV jest również co raz bardziej wybierany a to rzutuje na końcowy wynik. No i gwarancja 5-letnia... wystarczy, że sprzedaż auto ciut przed upływem gwarancji i to też będzie miało wplyw. A i te 5 lat liczy się że auto bylo na 100% serwisowane w ASO. Oczywiście najbardziej liczą się przejechane kilometry a tego nie da sie oszukać. Im mniej tym większa cena. Nawet po 7 latach takie auta jak Tucson będą ponadczasowe. Wystarczy spojrzeć do konkurencji. Starsze generacje Tucsona czy Sportage nie latwo kupic na rynku wtórnym a dobrym stanie.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Co do Hyundai'a bierz pod uwagę, że ta marka ma co raz silniejszą pozycję na rynku. Do tego segment SUV jest również co raz bardziej wybierany a to rzutuje na końcowy wynik. No i gwarancja 5-letnia... wystarczy, że sprzedaż auto ciut przed upływem gwarancji i to też będzie miało wplyw. A i te 5 lat liczy się że auto bylo na 100% serwisowane w ASO. Oczywiście najbardziej liczą się przejechane kilometry a tego nie da sie oszukać. Im mniej tym większa cena. Nawet po 7 latach takie auta jak Tucson będą ponadczasowe. Wystarczy spojrzeć do konkurencji. Starsze generacje Tucsona czy Sportage nie latwo kupic na rynku wtórnym a dobrym stanie.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
-
- Forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: 12 lis 2017, 18:15
- Lokalizacja: Bytom
- Twój samochód: Tucson Limited 1,6T AWD
- Kolor: Czarny
Re: Spadek wartości
Wasze komentarze napawają optymizmem i zachęcają do zakupu
Do tej pory kupowałem używane, kilkuletnie samochody, ale tym razem przyszła chęć na odrobinę luksusu i pojawiła się myśl o nowym. Choć widzę w ogłoszeniach sprzedaży na popularnych portalach, że jest też trochę rocznych Tucsonów do kupienia, część z nich z rynku amerykańskiego z małymi przebiegami. Tyle, że wszystkie zapewne z historią wypadkową. Ale cena kusi... Jest o czym myśleć. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Re: Spadek wartości
Rav i Julek nie da się zaprzeczyć temu co piszecie, a rynek jest nieprzewidywalny, no i co dopiero mówić, jaki będzie za 6 czy 10 lat. Za dużo składowych, niewiadomych i zmiennych.
Lech, sam sobie odpowiedziałeś, jakie to auta mogą być z USA, nikt nie robi prezentów i rocznego auta nie sprzedaje za jakiś procent wartości. Nawet jeżeli nie będą one zza oceanu. W dobrym kierunku idziesz, ja sobie kiedyś założyłem, że. raz w. życiu kupię nowe auto, raz, a życie tak pokierowało, że miesiąc temu odbierałem Tuśka jako drugie auto już. Kup raz nowe, wiesz wtedy co masz, to pierwsze spotkanie te emocje w salonie, zapach, pierwsze tankowanie. Może. to jest ten czas właśnie.
Lech, sam sobie odpowiedziałeś, jakie to auta mogą być z USA, nikt nie robi prezentów i rocznego auta nie sprzedaje za jakiś procent wartości. Nawet jeżeli nie będą one zza oceanu. W dobrym kierunku idziesz, ja sobie kiedyś założyłem, że. raz w. życiu kupię nowe auto, raz, a życie tak pokierowało, że miesiąc temu odbierałem Tuśka jako drugie auto już. Kup raz nowe, wiesz wtedy co masz, to pierwsze spotkanie te emocje w salonie, zapach, pierwsze tankowanie. Może. to jest ten czas właśnie.
Re: Spadek wartości
Uwaga na auta popowodziowe z USA! Masa ich jest pakowana do kontenerowcow płynących do Europy.
- rwicik
- Autor
- Posty: 1103
- Rejestracja: 22 wrz 2017, 12:37
- Lokalizacja: DC
- Twój samochód: Design 1,7 dct
- Kolor: Sand
Re: Spadek wartości
Rynek jest bardzo kapryśny.
Jeszcze kilka lat temu używki były bardzo tanie.
Obecnie, dla odmiany, są bardzo drogie.
5 letniego Cruze sprzedałem za 53 % ceny zakupu.
Jeszcze kilka lat temu używki były bardzo tanie.
Obecnie, dla odmiany, są bardzo drogie.
5 letniego Cruze sprzedałem za 53 % ceny zakupu.
Re: Spadek wartości
@rwycik - 53% to nie źle. Liczysz od ceny katalogowej czy już po rabacie ?
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Wysłane przy użyciu Tapatalka