W starym aucie skrobałem aż miło, w nowym jeszcze nie miałem okazji, ale gdzieś mignął mi wpis w stylu "Jadę sobie przez parking, patrzę, a tam jakiś d3bil szyby skrobie" i naszła mnie taka refleksja.
Jakie macie sposoby na odmrażanie szyb?
Skrobiecie (rysy na szybie), włączony silnik i nawiew na szyby (nielegalne), spray jakiś (ponoć rozpuszcza uszczelki)?
Polewania wrzątkiem nawet nie biorę pod uwagę, chociaż w "internetach" można znaleźć zwolenników również takiej metody
