Witam,
Kupiłem 9-letniego Tucsona 2,0 crdi z przebiegiem 185 tyś km. Oddałem na wymianę filtrów, oleju i ogólny przegląd. Mechanik zauważył w oleju po spuszczeniu opiłki. Po przecięciu filtra było ich tam dużo więcej. Zalecił mi wymianę, przejechanie około 1500 km i ponowną kontrolę. Opiłki znowu były. Nie przyciąga ich magnes i są jasnosrebrnego koloru. O czym to może świadczyć i czy słusznie się tego boimy? Sprzedawca mówi, żeby po prostu jeździć skoro nic się z autem nie dzieje, ja się jednak boję, że auto jeździ tak od dłuższego czasu i opiłki mogą być w innych elementach (pompa oleju, głowica , cylindry itp) i obawiam się zatarcia silnika w niedalekiej przyszłości. Pozdrawiam
Tucson TL
Opiłki w oleju
-
- Świeżak
- Posty: 1
- Rejestracja: 11 mar 2025, 6:13
- Lokalizacja: Toruń
- Twój samochód: Tucson 2,0 crdi,
- Rok produkcji: 2016
- Napęd 4x4: Tak
- Skrzynia: Automat
- Wersja: ix35
- Paliwo: Diesel
- Kolor: Biały
-
- Twórca
- Posty: 114
- Rejestracja: 22 sty 2020, 11:55
- Lokalizacja: Olsztyn
- Twój samochód: 1.6 GDI Comfort
- Napęd 4x4: Nie
- Skrzynia: Manual
- Wersja: TL
- Paliwo: Benzyna
- Kolor: Biały
Re: Opiłki w oleju
jak magnes nie przyciąga czyli z dużym prawdopodobieństwem są to aluminiowe opiłki, a to prowadzi do głowicy, ale mogą one pochodzić z tłoków, wałków rozrządu lub innych elementów silnika, które są wykonane właśnie z tego materiału i tam był szukał problemów. jako że aluminium nie przyciągane jest przez magnes nie poprzestałbym na "prostej" wymianie oleju i filtra tylko przepłukał cały układ dokładnie żeby sie pozbyć tego co tam jeszcze siedzi (nawet z czyszczeniem miski).