Zdecydowałem się na wersję Comfort ze względu na super ofertę, którą dostałem od właściciela salonu z Inowrocławia. Chyba miałem farta, że to właśnie on odebrał telefon, a za dwa dni jechał na urlop i chyba już był myślami na "kanarach" dlatego cena była jeszcze lepsza niż się spodziewałem. Pózniej Pani Ewa, której też bardzo dziękuję za miłą atmosferę i profesjonalne podejście do klienta, z którą podpisałem umowę powiedziała mi, że w życiu nie dostałbym takiej ceny jakby to ona odebrała telefon. W innych salonach nie próbowali zbliżyć się do tej ceny. Dlatego zdecydowałem się od ręki na to auto, które odebrałem 23 lipca. Podczas drogi powrotnej z Inowrocławia przez cały czas towarzyszył mi mega banan na twarzy

Tucson 2018, wersja Comfort, Micron Grey. Fota tak na szybko, pózniej zrobię w jakimś miłym plenerze.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.