Strona 1 z 3
Gaz w podłogę, auto stoi
: 12 paź 2021, 10:19
autor: esek
Hej,
Tucson 2018 po lifcie, pierwszy raz miałem akcję parę miesięcy temu robiąc trasę ~300km , na trasie jakieś 20 razy miałem sytuację, gdzie auto przestawało reagować na pedał gazu. Działo się tak, że naciskałem pedał gazu, obroty szły w górę, auto w ogóle nie przyspieszało, następnie wciskałem pedał do podłogi samej, znów obroty w górę i dopiero po chwili zaczynał przyspieszać. Po jakimś czasie na trasie zjechałem, wyłączyłem silnik, odczekałem chwilę i ostatnie 100km już tak się nie działo.
Pojechałem do serwisu parę dni później, posprawdzali, nic nie znaleźli, kazali przyjechać autem gdy się powtórzy, ale bez gaszenia silnika...
Powtórzyło się w ostatnią sobotę po kilku miesiącach spokoju, ale akurat w ASO serwis nieczynny w soboty...
No i mam teraz zagadkę co z tym dalej robić... jechać do serwisu i znów stracić czas, żeby się dowiedzieć, że nic nie znaleźli, a może zmienić serwis i inny coś znajdzie... może czekać na kolejną powtórkę sytuacji, być może za kilka miesięcy..
Czy ktoś doświadczył czegoś podobnego i ma jakiś pomysł co się może dziać?
Dzięki!
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 12 paź 2021, 12:07
autor: Tucson
Zasadnicze pytanie - manual czy automat?
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 12 paź 2021, 15:17
autor: esek
Tucson pisze: ↑12 paź 2021, 12:07
Zasadnicze pytanie - manual czy automat?
Automat.
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 12 paź 2021, 17:50
autor: mexxmen30
Ja widzę opcje nagrania takiego zjawiska dla serwisu bo przecież jak usterka wystąpi nie będziesz przez pół Polski jechał na serwis który może być nieczynny .
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 12 paź 2021, 23:01
autor: esek
mexxmen30 pisze: ↑12 paź 2021, 17:50
Ja widzę opcje nagrania takiego zjawiska dla serwisu bo przecież jak usterka wystąpi nie będziesz przez pół Polski jechał na serwis który może być nieczynny .
Rzecz nie polega na tym, że serwis mi nie wierzy, z tego co zrozumiałem gościa z ASO to przyjechanie do nich nie gasząc silnika zwiększa szansę znalezienia źródła problemu. Nie wiem czy chodziło o to, że część danych bezpośrednio po zgaszeniu silnika znika, a może chodziło o to, że problem występuje bardzo rzadko, a nie gaszenie silnika zwiększa szansę, że mechanik sam doświadczy problemu.
Najgorsze, że faktycznie to występuje rzadko, auto ma 3.5 roku... jeszcze 1.5 roku gwarancji... oby udało się to zdiagnozować i naprawić w najbliższym czasie.
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 13 paź 2021, 10:26
autor: Tucson
Szukał bym w kierunku sprzęgieł raczej. Dość dużo problemów z nimi było tutaj zgłaszanych... niestety.
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 04 lis 2021, 23:05
autor: esek
Zrobiono mi w ASO aktualizacje oprogramowania skrzyni biegów ... i mam obserwować, zobaczymy.
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 24 gru 2021, 14:11
autor: drmelon
Mam to samo, głównie w okresie wczesna wiosna i jesień, gdy temp jest lekko.na plusie tak do +6/7st C. Gdy jest ciepło albo zimno problemu nie ma. Wciskam gaz lekko, zero reakcji ale mocno szarpie, gaz w podłogę i zero reakcji, obroty na liczniku stoją w miejscu ale słychać, ze silnik ciśnie do góry, czasem to trwa kilka sekund i nagle zaskakuje, obroty w górę i strzała do przodu. Byłem w aso, nagrywałem filmy, które były wysłane do HMP. Nie wiedzą w czym problem :/ wszystko ok, lod kompem i w trakcie jazdy. Patrzą na mnie jaka.na debila, usłyszałem nawet, że pedal gazu nie reaguje natychmiast i żebym nie świrował. Miałem kilka sytuacji, gdzie wyjeżdżałem ze skrzyżowania i samochód centralnie na środku drogi nie chciał jechać, ale się wtedy wjj&÷;#:#! Dla aso bez różnicy. 1.6 tgdi automat
Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 18 sty 2022, 12:08
autor: drmelon
esek pisze: ↑04 lis 2021, 23:05
Zrobiono mi w ASO aktualizacje oprogramowania skrzyni biegów ... i mam obserwować, zobaczymy.
No i jak sytuacja wygląda u Ciebie? U mnie też, przy okazji przeglądu, zrobili aktualizację programu skrzyni i... Problem dalej jest %^&%#%^&#

Re: Gaz w podłogę, auto stoi
: 31 sty 2022, 13:25
autor: esek
drmelon pisze: ↑18 sty 2022, 12:08
No i jak sytuacja wygląda u Ciebie? U mnie też, przy okazji przeglądu, zrobili aktualizację programu skrzyni i... Problem dalej jest %^&%#%^&#
Aktualnie żona głównie użytkuje auto, z tego co mi mówi problem nadal występuje. Przy czym u mnie nie szarpie, wyje, obroty rosną, ale nie jedzie i po kilku - kilkunastu sekundach zaskakuje i zaczyna jechać, zwiększa prędkość.
Występuje to bardzo sporadycznie, raz na kilka tygodni, nie idzie tego 'złapać', pojechać i pokazać na żywo. Ogólnie czasem jest tak, że jak problem wystąpi, to duża szansa, że podczas tej samej jazdy, przed zgaszeniem silnika to się ponowi. Niestety - żona tego nie ogarnie, żeby od razu pojechać do serwisu i im tłumaczyć... a mi się trafiło tylko w weekend, gdy serwis nieczynny. Tak to bym pojechał, nie gasił silnika, kazał mechanikowi wsiadać i jedziemy, niech patrzy co się dzieje.
U nas problemem jest dodatkowo to, że auto jeździ głównie krótkie trasy, dłuższe , sporadyczne wypady weekendowe, średnio raz na miesiąc. Rocznie może z 10k km, więc nie jest to auto intensywnie eksploatowane, a to dodatkowo utrudnia zlokalizowanie problemu lub 'zajechanie' wadliwej części.
Nie mam pomysłu co z tym robić, serwis nie znalazł przyczyny, podpinali kompa - zero problemów. Obawiam się, że sprzęgło/skrzynię szlag trafi za jakiś czas, chwilę po gwarancji... i będą jaja i koszty spore.